music ♥

niedziela, 7 października 2012

Imaginy JJ part 10

#1

Jesteście małżeństwem z Liamem od 3 lat.Bardzo się kochacie urodziły wam się bliźniaki, Louise i Carmen.Od dwóch miesięcy strasznie boli cię lewa pierś.Mama proponuje ci badania.Po kilku dniach idziesz na wizytę u lekarza.Badanie trwało około 40 min.
-Bardzo mi przykro,ale ma pani raka piersi.Trzeba będzie przeprowadzić w jak najszybszym czasie operacje usunięcia lewej.Termin umawiam na za tydzień.Jest pani młoda,inaczej będą przerzuty na inne narządy.-powiedziała pani doktor.
Zapłakana wróciłaś do domu.Chłopaki akurat mieli próbe która kończyć się miała za godzinkę.W tym czasie poczytałaś ulotki na temat nowotworów.Jesteś załamana, bo nie każda kobieta na to choruje a to akurat padło na ciebie.Liam wchodzi akurat do środka:
-Hej Skarbie!Dzieciaki są u mojej mamy mam dla ciebie niespodziankę!
-Ja też mam.-powiedziałaś zasmucona.
Chłopak poszedł do ciebie i cię przytulił.
-Co się dzieje kochanie?-zapytał zdenerwowany
-Mów pierwszy.
-Mam bilety na wyjazd na Hawaje!
W tym momencie kompletnie się rozpłakałaś.Chłopak nie wiedział o co chodzi.
-Możesz mi powiedzieć co ci jest?!-wykrzyczał
Ty nic nie odpowiedziałaś.
-Co jest kurwa?!
-Mam raka piersi,tyle kurwa!-wybiegasz na górę
Chłopaka skołowało.Pobiegł za tobą i próbował się dostać do pokoju.
-Kochanie,przepraszam.Ja nie chciałem,martwiłem się że chcesz mnie zostawić.Błagam otwórz!-słyszałaś jak szlochał.Wiedział że nie zareagujesz więc wszedł przez balkon.Podszedł do ciebie i cię przytulił.

Mineło już kilka miesięcy.Jesteś już dawno po operacji,ale teraz patrzysz na wszystko co się dzieje z góry.Tak,przerzuty jednak były.Nie przeżyłaś.Tęsknisz za każdym,najbardziej za Liamem i dziewczynkami.Chciałaś aby chłopak ułożył sobie życie.Wrócił do swojej Danielle i razem z chłopakami i waszą rodziną wychowują wasze dzieci.

#2

Są walentynki.Już 3 rok spędzasz je samotnie.Twój narzeczony wyjechał.Nawet nie zostawił żadnej wiadomości.Nawet nie zerwał,najwidoczniej dla niego ucieczka była najlepszym wyjściem.Chodzisz po ulicach Nowego Jorku.Wszędzie pełno par,całujących się i trzymających za rece.

"Oh how I wish, that was me"

Leciała właśnie twoja ulubiona piosenka.Nie znałaś wykonawcy,ale uwielbiałaś jej słuchać.Jak się okazało był to zespół One Direction.Kojarzyłaś tą nazwę.Postanowiłaś pójść do parku.Wcześniej kupiłaś kawę z sosem piernikowym i bitą śmietaną.Szłaś właśnie w stronę ławki.Usiadłaś na niej i wpatrywałaś się w parkę która patrzyła sobie w oczy trzymając się za ręce.
-Też im zazdroszczę.Mój kumpel ma takiego farta mieć dziewczynę,którą może kochać.Ja tak miałem trzy lata temu.Ale jak się okazało moja narzeczona mnie zdradziła.Musiałem odreagować.
-Ja tak samo.Tylko mój narzeczony uciekł nie zostawiając śladu po sobie.Teraz właśnie z nim rozmawiam.Hej Harry.-popatrzyłaś w strone chłopaka.
Był nim twój narzeczony który uciekł od ciebie.Widziałaś właśnie tego loczka co kilka lat temu.Zielone oczy,loczki piękny uśmiech.
-Ja się dowiedziałem od Kate że spałaś z Tracem.Uwierzyłem jej,byłem taki głupi.-powiedział waląc się w czoło ze łzami w oczach.

"I hear the beat of my heart getting louder
Whenever I'm near you
"


Patrzyłaś na chłopaka a on popatrzył  na twoją ręke gdzie nadal znajdował się pierścionek.
-Wiesz że zawsze chciałem wziąć słub w walentynki?-powiedział poruszając brwiami.
Pobiegliście do najbliższego kościoła gdzie wzieliście ślub.
Po 4 latach ukończyłaś studia prawnicze i kierujesz się dalej w tym "jednym kierunku".Za 2 miesiące na świat przyjdą wasze trojaczki.

#3

Masz 16 lat.Od kilku miesięcy spotykasz się z synem Króla Popu.Bardzo go kochasz oczywiście z wzajemnością.Pewnego razu wybierając się do Neverland'u widzisz chłopaka jak chodzi za rękę z jakąś
dziewczyną i niewinnie się do niej uśmiecha.Uciekasz stamtąd jak najdalej.Biegniesz nie patrząc na drogę.Nagle wpadasz pod samochód.Ktoś do ciebie podbiega,ale wszystko ci się rozmazuje.Budzisz się w pokoju z białymi ścianami.Patrzysz na chłopaka,który właśnie pisał coś na telefonie.
-Miło mi cię poznać.Ale kim ty do cholery jesteś?!
-Spokojnie młoda!Jestem Louis a jak się dowiedziałem ty nazywasz się [t.i.].
-Tak.Ale co się stało?
-Ja od początku wiedziałem że ten chłopak jest jakichś podejrzany.Rozpieszczony gówniarz!
-Ale skąd wiesz jaki on jest?!
-Ja go znam.Jego siostrę,całą rodzinę. Obserwowałem was.Każdy ciągle mówił że on cię zdradza.Ja w to na początku nie wierzyłem,ale jak zobaczyłem jego z tą dziewczyną kilka dni temu myślałem że go zabije!
-Było minęło.Kocham go,ale nie potrafię już na niego patrzeć.A zadam trochę głupie pytanie.Co u Eleanor?-zapytałaś z zaciekawieniem
-Wszystko spoko.Jest pewnie teraz na zakupach.

Po kilku dniach wyszłaś ze szpitala.Przyjechała po ciebie cała 5 One Direction. Lou jest dla ciebie jak brat,ale niestety zajęty.Po kilku latach odnalazłaś miłość swojego życia Olly Murs -tak ten Olly. Macie świetny kontakt z chłopakami a Lou jest ojcem chrzestnym małej Louise.


#4

Wyjechałaś z koleżanką na studia do Anglii.Poznałyście sporo ludzi i któregoś razu wybraliście się grupą na karaoke night.Każdy świetnie się bawił, twoi znajomi wepchnęli cię na scenę.Byłaś na nich wkurzona bo dawno skończyłaś ze śpiewaniem.
-Co zapodać?-zapytał DJ
-Varsovie.
Zaczęłaś śpiewać.Każdy świetnie się bawił.Przez całą piosenkę jakichś blondyn wlepiał się w ciebie.Zaczełaś bawić się mikrofonem trochę tańczyć.Na koniec dostałaś masę oklasków.
-Od tego blondyna dla pani.-wkazała na chłopaka który puścił do ciebie oczko.
Podeszłaś do niego pewnym krokiem.Czułaś się trochę dziwnie.
-Skąd wiesz że lubie pinacoladę?-zapytałaś z seksownym uśmiechem
-Jak się kogoś obserwuje na TT wie się wszystko.-powiedział z uśmiechem
Przecież to Niall Horan.Jesteś jego ogromną fanką.Jesteś jedną z niewielu którą obserwuje.Po miesiącu znajomości jesteście parą.Waszym zwyczajem co tygodniowym jest przychodzenie właśnie do tego klubu, klubu "Paramore".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz